piątek, 18 sierpnia 2017

Restauracja Excalibur w Egerze (Węgry)

Wyjątkowa restauracja w Egerze na Węgrzech nieopodal basenów termalnych, usytuowana w parku. Miejsce wybrane przez mojego tatę na długo przed planowanym wyjazdem na długi weekend sierpniowy. Nazwa Excalibur (miecz Króla Artura) zobowiązuje toteż restauracja stylizowana jest na średniowieczną. Można w niej odnaleźć miecz, zbroje, ciemne rycerskie pomieszczenia. Nawet kubki i talerze nie są tutaj zwyczajne. Kelnerzy również chodzą w specjalnych strojach z epoki. Menu zawiera dania, których nazwy oraz opis nawiązują do czasów Króla Artura. Karta dań dostępna jest w węgierskiej i angielskiej wersji językowej. Być może są jeszcze inne, ale polskiej nie uświadczycie. Restauracja robi olbrzymie wrażenie. To bardzo klimatyczne miejsce z doskonałym jedzeniem. Zamówione dania zdecydowanie przerosły nasze oczekiwania.




Zamówiliśmy z tego, co widzę i zdołałam zapamiętać (bo ciekawych miejsc było kilka, ale o tym w kolejnych postach!): szaszłyka (drób, dziczyzna, wieprzowina, kiełbasa, cebula), chrupiącą kaczkę, polędwiczki oraz gulasz z jelenia w winnym sosie z grzybami. Na uwagę zasługują też pyszne chipsy ziemniaczane... Bynajmniej nie te z paczki! :) Zobaczcie jak duże były porcje i w jak niesamowity sposób potrawy zostały podane. Istne szaleństwo! Polecam każdemu!






Bo liczą się detale...

Cóż, nie podołałam, ale to było po termach jeszcze przed obiadem :)

2 komentarze:

  1. Jej, świetnie wyglądasz w tej bluzce :) restauracja wygląda bardzo klimatycznie a jedzonko jest genialnie podane! Czekam na więcej postów i życzę udanego urlopu :) NC

    OdpowiedzUsuń