środa, 5 lipca 2017

Smaki Hiszpanii cz.3: Restauracja La Bota (Tossa), Hotel Alhambra (Santa Susana)




Restauracja La Bota w Tossie - także znaleziona przypadkowo. Po prostu "chodziły za nami" owoce morza. Kuchnia bardzo smaczna, aczkolwiek nie wszystko wpisuje się w moje upodobania smakowe. Jestem osobą, która próbuje wszystkiego, ale krewetki i małże to nadal moi ulubieńcy. Ryba, rozpływająca się w ustach. Warto zaglądnąć.










Bo każdy powód jest dobry, żeby poimprezować :) Jak widać na wakacjach nie obowiązywały żadne diety. Lody o nazwie Crema Catalana najlepsze! Połączenie cynamonu z owocami szaleństwo! Ilości zabójcze :) Polecam nasz hotel jako jedno z najbardziej imprezowych miejsc. Nie będę tu wklejać wszystkich zdjęć, bo byłoby to niezwiązane z tematyką kulinarną, ale mamy ich sporo z tańców, genialnej zumby i muzyki, granej na żywo. Drinki to prawdziwe drinki, a nie soczki na jakie można trafić w niejednym klubie.

 





 




W hotelu zawsze czy to na śniadanie czy to na obiadokolację był szwedzki stół. Wybór duży, jedzenie cały czas dokładane, obsługa uśmiechnięta. W ostatnim dniu pobytu zrobili nam prawdziwą ucztę. Sery przepyszne. Codziennie jedliśmy ogromne ilości owoców. Wszędzie były balony i serpentyny.


To już ostatni post z tej serii. Żegnaj Hiszpanio, do zobaczenia!

3 komentarze:

  1. Wszystkie dania które prezentujesz wyglądają bardzo apetycznie! Zazdroszczę Ci, że miałaś okazję spróbować tych wszystkich potraw! Widać też, że bardzo dobrze bawiliście się na wakacjach:) pozdrawiam, NC:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba próbować nowych smaków :) Ja lubię poszerzać swoje horyzonty. Polecam każdemu. Warto, bo potem można te potrawy przenieść także do swojego domu.
      P.S. Mój Instagram raczkuje :)

      Usuń
  2. Ja też tam byłem. Miód i wino piłem (nie tylko). Potwierdzam, mega miejsce na wypoczynek i imprezy. Polecam.

    OdpowiedzUsuń