czwartek, 3 listopada 2016

Brazylijska uczta, czyli Carioca Resto Bar

Carioca Resto Bar został znaleziony przeze mnie w sieci na imieninki męża. Jestem naprawdę zadowolona z tego wyboru. To idealne miejsce na spotkania towarzyskie. Dogodna lokalizacja w centrum Krakowa. Bardzo przytulne, klimatyczne wnętrze. Na pochwałę zasługuje również uśmiechnięta i szybka obsługa. Jednak najważniejsze są tutaj aromatyczne dania pełne smaku, przepięknie podane. Ja zakochałam się szczególnie w dwóch pozycjach.


Zamówiliśmy:


Brazylijska lemoniada limonkowa z dodatkiem mleczka słodzonego. Ja zamówiłam właśnie ten napój, pozostałe osoby Shake acai (jagoda brazylijska) z bananem i syropem z guarany. Lemoniada zrobiła na mnie tak piorunujące wrażenie, że zapomniałam zrobić zdjęcie drugiemu napojowi. Chętnie wrócę do tego miejsca, chociażby z tego powodu. Polecam każdemu.



Casquinha de siri - Kraby z pomidorami, mleczkiem kokosowym, olejem dende, zapiekane pod parmezanem. Zaskoczył mnie sposób podania przystawki, ponieważ trochę inaczej sobie to wyobrażałam, ale w smaku była naprawdę interesująca. Polecam!



Filé de frango à parmegiana - Filet z kurczaka zapiekany z szynką długodojrzewającą, mozzarellą, parmezanem i sosem pomidorowym, podawany z ryżem i farofą. Mój faworyt bez dwóch zdań (nie licząc lemoniady!). Filet dobrze doprawiony, soczysty. Szynka obłędna. Ilość serów (moja miłość parmezan) powalająca. Ciekawy dodatek w postaci ryżu. Wszystko to, co uwielbiam. Warto spróbować!



Brigadeiros - czekoladowe trufle brazylijskie. Pyszne słodkości, rozpływające się w ustach.



Creme de papaya - Lodowy krem z papai z likierem porzeczkowym Cassis. Ciekawy smak lodów. Chyba pierwszy raz próbowałam czegoś takiego. Myślę, że nie zdziwi Was to, że ten deser był... smaczny.


Podsumowując, Carioca Resto Bar to kolejne wyjątkowe miejsce, które polecam każdemu. Przepyszne dania, klimat i miła obsługa wpływają na niepowtarzalność tego miejsca. Zajadaliśmy z nieukrywaną ciekawością i uśmiechem na twarzy. Wszyscy wyszliśmy zadowoleni i najedzeni. Po prostu: chce się tam wracać. Przychodźcie, bo warto! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz